Aktualnie przeglądasz archiwum kategorii ‘Obsługa redakcyjna serwisów’.

Światowy Dzień Zdrowia opanował sieć. W tym roku WHO świętuje pod hasłem „Człowiek i miasto”, aby zwrócić uwagę na wpływ przestrzeni miejskiej na zdrowie.

Celem kampanii Światowego Dnia zdrowia jest zwrócenie uwagi na znaczny przyrost liczby ludności obszarów miejskich oraz, związanych z tym, dylematów urbanistycznych obejmujących m.in. dostęp do wody pitnej, stan środowiska naturalnego czy ryzyko związane z wybuchem epidemii chorób. Minimalizację problemów można osiągnąć poprzez odpowiednie planowanie przestrzeni miejskiej. Aby uzmysłowić społeczeństwu te kwestie, kampania „Człowiek i miasto” prowadzona jest w mediach społecznych, które dzięki swoim narzędziom ułatwiają angażowanie internautów w akcję zebrania 1000 miast – przestrzeni otwartych na publiczne zdrowie oraz 1000 istnień – opowieści wyróżniających się działaczy miejskich na rzecz zdrowia w mieście. Utworzona strona internetowa umożliwia użytkownikom Internetu przyłączenie się do dyskusji, przesłania własnego nagrania wideo lub zdjęcia miejsca czy bohatera miejskiego. Kampania dostępna także w serwisach społecznościowych:
- Facebook
- YouTube
- Flickr

WHO wykorzystuje siłę społeczności internetowych do promocji kampanii.  Fan page zgromadził już ponad 1500 fanów. Oficjalna strona ma ponad 1400 użytkowników. Dodatkowo praktycznie w każdym państwie pojawiają się informacje prasowe dotyczące święta.

Coraz więcej kampanii społecznych przenosi się do Internetu, o czym świadczy powstawanie stron takich jak np. http://kampaniespoleczne.pl/ , gdyż dzięki niemu można dotrzeć do większej grupy docelowej niż za pomocą tradycyjnych mediów, przy dużo niższych kosztach.

Powstają również społeczności lekarzy, którzy mogą dzielić się swoim doświadczeniem, pomagać sobie nawzajem oraz spędzać czas w branżowej grupie. Jednym z takich portali jest Klub Lekarzy –zamknięty serwis społecznościwy dla medyków. Działa od 2008r i gromadzi coraz większą liczbę użytkowników.  W serwisie pojawiają się najnowsze wieści z różnych dziedzin medycyny, artykuły.  Także pacjenci znajdą coś dla siebie w Internecie – serwisy z poradami zdrowotnymi oraz internetowe konsultacje.

Internet to nowe medium umożliwiające wymianę informacji i opinii. Jednak nie wszystkim podoba się wolność słowa jaką daje Sieć. Aby ukazać problem cenzury organizacja Reporterzy Bez Granic propaguje datę 12 marca jako Dzień Przeciwko Cybercenzurze.

Z tej okazji organizacja udostępniła w Sieci publikację  pt. „Wrogowie Internetu  (“Enemies of the Internet”).  Uwzględnili w niej kraje, w których istnieje oficjalna cenzura i jej formy oraz liczbę osób uwięzionych w związku z swoją działalnością w Sieci.

Jak wygląda cybercenzura?
W niektórych krajach obywatele są wykluczeni internetowo, gdyż nie dba się o infrastrukturę. W innych państwach cenzura odbywa się poprzez aresztowania osób działających w sieci.
Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że większość krajów ogranicza działalność w Internecie swoich obywateli. Cenzurę wprowadza się do walki z pornografia dziecięcą, w celu ochrony własności intelektualnej.  Jako przykłady krajów demokratycznych gdzie obowiązuje można podać: Australię, Francję, Włochy i Wielka Brytanię oraz Polskę.

Cybercenzura w Polsce
Wśród Polaków toczyła się ostatnio dyskusja, jak powinna wyglądać cybercenzura. Obecnie Rząd ma nowy pomysł: rezygnuje z Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych aby wprowadzić  do Kodeksu karnego skarbowego nakaz usunięcia ze strony internetowej treści umożliwiającej udział w grach hazardowych oraz nakaz usunięcia takiej strony. Jednak nie wszystkim ten pomysł się podoba i wzbudza kontrowersje. Przede wszystkim pada pytanie – kto będzie blokował strony?
Dzisiejszy dzień uświadamia nam, że wolność słowa w Internecie nie jest wszechobecna i wieczna.

Być może z powodu niedawno obchodzonego Dnia Bezpiecznego Internetu, być może z powodu większej świadomości Internetu – tak czy inaczej pojawia się coraz więcej stron poświęconych ochronie najmłodszych przed szkodliwymi treściami udostępnianymi przez sieć. Co ważne, również znane serwisy angażują się w poprawę bezpieczeństwa w Internecie.

Dwa dni temu serwis YouTube wprowadził możliwość filtrowania wyników wyszukiwania, tzw. „Tryb bezpieczeństwa”. Domyślnie jest on wyłączony, jednakże jednym kliknięciem możemy sprawić aby był aktywny ( opcja ta znajduje się na samym dole strony). Co taki filtr powoduje? Po jego włączeniu wybrane słowa – kojarzone z seksem, przemocą i wulgarnym językiem, nie podadzą żadnych wyników – tak przynajmniej deklarują pracownicy serwisu YT. Jednocześnie dają oni do zrozumienia, że żaden filtr nie zapewni 100% bezpieczeństwa, dlatego też duża rola rodziców w uświadomieniu pociechom czym nie powinno się interesować w sieci.

I rzeczywiście, większość z wpisywanych słów czy też fraz związanych z seksem pokazuje wyniki, jednakże od razu można spostrzec, że są one wyselekcjonowane. Nie zobaczymy tu golizny i innych plików mogących stanowić niebezpieczeństwo. Są to raczej wyniki odnoszące się do artykułów lub fragmenty programów na omawiany temat. Podobnie jest z wulgarnymi słowami czy też scenami przemocy,

Co ciekawe jednak włączenie tego filtra nie blokuje nam scen odnoszących się do współżycia zwierząt i bardzo łatwo znaleźć sceny ich kopulacji, które nie są blokowane.

Wraz z włączeniem filtra domyślnie ustawiania jest również funkcja zwijania komentarzy –takie rozwiązanie może pozwolić na uniknięcie czytania przez dzieci niecenzuralnych wpisów.

Oprócz YT, który zauważył niebezpieczeństwa czyhające na najmłodszych w swoim serwisie, inicjatywę ochrony dzieci w sieci podjęła również firma UPC Polska. Między innymi, z jej inicjatywy powstał nowy serwis: www.eukidsonline.net poświęcony dzieciom w Internecie. Stworzony został na podstawie programu „Bezpieczny Internet” w ramach projektu „KIDS ONLINE II” prowadzącego badania w zakresie zagrożeń internetowych. Stanowi również niejako mapę doświadczeń rodziców, praktyk oraz obaw dotyczących korzystania z Internetu ich dzieci. Na stronie znajdują się raporty dotyczące stron odwiedzanych przez najmłodszych oraz zagrożeń w sieci. Póki co strona dostępna jest w języku angielskim, niemniej jednak w przygotowaniu jest wersja polska. Kolejne raporty przewidziane są na jesień 2010 roku.

Każda inicjatywa mająca na celu ochronę najmłodszych w sieci jest warta polecenia – obecnie można zauważyć wzrost zainteresowania tym tematem nie tylko organów rządowych, ale i największych serwisów w Polsce. Oczywiście, wiele jest miejsc niebezpiecznych, gdzie dzieci mogą dotrzeć bez problemu, a samo zaznaczenie opcji „Mam 18 lat, wchodzę” nie stanowi dla nich problemu, dlatego też warto promować postawy takie jak na YT. Filtr nie jest idealny, łatwo go ominąć, choćby zmieniając przeglądarkę, ale zawsze jest jakimś początkiem w poprawianiu bezpieczeństwa sieci. NCS trzyma kciuki i chce więcej!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.